Po raz drugi przydarzyło mi się mieć bloga….
I jeśli ten pierwszy był w pewnym stopniu sposobem na zrozumienie i wyleczenie się z pewnych, powiedzmy traumatycznych przeżyć, tak ten, zakładam z niezrozumiałego dla mnie powodu…
Dlaczego?…. Czyżbym miała potrzebę uzewnętrznienia się w jakiś anonimowy sposób na forum publicznym? I czy dawni czytelnicy, a było ich naprawdę mało, znajdą mnie w nowym miejscu???….
Nie zabiegałam o publiczność i teraz również nie będę tego robić. Bo tak naprawdę prawdziwą frajdą jest to, kiedy ktoś zupełnie przez przypadek trafi tutaj i zostanie choćby na chwilę, nawet jeżeli miałaby to czytać tylko jedna osoba. Nie przeszkadza mi to…. A nawet zdaje mi się, że tak jest lepiej… Zawsze bowiem przekładałam grono bliskich przyjaciół nad tuzin znajomych którzy tak naprawdę mało dla mnie znaczą…
Brak komentarzy
Do tego wpisu nie dodano żadnych komentarzy.
Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack
Dodaj komentarz
