Jasna cholera!

Te prawie dwa lata w Anglii mineły jak zły sen. Dziwię się jak nagle człowiek potrafi się przestawić na inną rzeczywistość. Jak zwykle zaczynam już zapominac o tym co było, o wszystkich złych i dobrych rzeczach, które mnie tam spotkały… Zmieniłam się, lecz jedno ciągle pozostaje. Może rzeczywiście powinnam wyrwać się stąd, by w końcu [...]

…..

Mieć nadzieję wbrew nadziei? Skąd ja to znam?….
Chyba nadzieja to taka rzecz, której się nie da w sobie stłamsić. A potem przychodzi rozczarowanie. Tym razem nie ode mnie zależało, czy dojdzie do spotkania, czy też nie. Czy potrafiłabym żyć z tą ciągłą niewiadomą?
Odnośnie kolejnych spotkań?
Dlaczego więc jednak tak uciążliwie i konsekwentnie do tego dążę? Liczę [...]

…..

Po raz drugi przydarzyło mi się mieć bloga….
I jeśli ten pierwszy był w pewnym stopniu sposobem na zrozumienie i wyleczenie się z pewnych, powiedzmy traumatycznych przeżyć, tak ten, zakładam z niezrozumiałego dla mnie powodu…
Dlaczego?….  Czyżbym miała potrzebę uzewnętrznienia się w jakiś anonimowy sposób na forum publicznym? I czy dawni czytelnicy, a było ich naprawdę mało, [...]